—- Galeria Pasjonatów Służb Ratunkowych z Gdańska—-

Manewry „REBORN 2012” – Katastrofa Autobusowa na Przegalińskiej.

             Trudno wyobrazić sobie lepszą scenerię do symulacji katastrofy masowej – pusta, ciemna ulica na uboczu, niska temperatura i chmury grożące opadamia deszczu i śniegu. Na domiar złego do CPRu zaczęły masowo napływać prawdziwe informację o wypadkach i kolizjach w skutek nagłej zmiany warunków atmosferycznych.

Tuż przed godziną dwudziestą miało okazać się czy miesiące przygotowań i planowania nie pójdą na marne. Główna symulacja pierwszych manewrów „Reborn” w Gdańsku, do uczestnictwa w której zgłosiły się zespoły medyczne z całej Polski skupiające ratowników ochotników, Straż Pożarna która przede wszystkim chciała sprawdzić realne czasy powiadamiania, Straż Miejska oraz Policja z Gdańska, które rzadko biorą udział w podobnych akcjach, która to akcja miała być bardzo realistyczna również w raportach. Całe wydarzenie starano się trzymać w tajemnicy przed ratownikami, na miejscu nie było również mediów. Prawdziwy dramatyczny telefon do Straży Pożarnej wykonany został faktycznie z autobusu pełnego dzieci, dla utrudnienia głuchoniemych.

Nad Wyspą Sobieszewską rozległy się głośne syreny – OSP Sobieszewo i Świbno odebrały wezwanie i strażacy zbiegali się do jednostek. W JRG2 rozległ się alarm – zadysponowano dwa zastępy oraz SGRT z „Jedynki”. Pierwsza na miejscu katastrofy już po kilku minutach była Straż Miejska z pobliskiego posterunku. Funkcjonariusze wspierani przez drugi patrol jak również przybyły radiowóz policji nie mogąc dostać się do autobusu zabezpieczyli miejsce zdarzenia i zamknęli ulicę. Przygotowano się do kierowania ruchem karetek i wozów strażackich. Strażnicy pobiegli na najbliższe skrzyżowanie wskazywać drogę służbom ratunkowym.

Po dwunastu minutach od zawycia syren do akcji włączyły się dwa zastępy z OSP Sobieszewo. Strażacy rozwinęli linię gaśniczą na wypadek pożaru, oświetlili miejsce akcji oraz dokonali rozpoznania. Po kilku minutach dojechały trzy kolejne zastępy oraz oficer operacyjny, który przejął rolę KDR.

Pierwszych poszkodowanych oraz grupkę dzieci ewakuowano w bezpieczne miejsce. Na miejsce dojechały w przeciągu kilku minut cztery karetki pozarządowych grup ratowniczych oraz kolejne zespoły w prywatnych autach. Rozpoczęła się segregacja rannych oraz pierwsza pomoc. Na domiar złego nieoczekiwanie zaczął padać śnieg i pogoda nie poprawiła się już do końca akcji.

Strażacy ewakuowali poszkodowanych na pobocze, gdzie po triażu ratownicy odnosili ich do karetek lub rozstawionego nieopodal szpitala polowego. Działania strażaków na tym etapie ograniczyły się już tylko do oświetlania miejsca akcji i pomocy w przenoszeniu poszkodowanych. Lokalizacja miejsca katastrofy i warunki drogowe nie sprzyjały szybkiej ewakuacji, pojazdy strażackie początkowo utrudniały przejazd karetkom, a rannych na deskach trzeba było nosić po kilkadziesiąt metrów do oczekujących daleko ambulansów. W ogólnym zamieszaniu skutki katastrofy masowej powoli opanowywano. Ostatnie osoby poszkodowane odwieziono około 90 minut od telefonu do CPR, czyli ponad godzinę po przybyciu na miejsce pierwszej karetki.

SGRT z JRG1 dotarła na miejsce dość późno i strażacy mogli jedynie uprzątnąć rozbite pojazdy. W symulacji niestety nie wzięło udział ani LRP ani PRM. Ochotnicy poradzili sobie z przerastającą możliwości pierwszego rzutu katastrofą, a Straż Pożarna przetestowała łączność ze służbami Zintegrowanego Systemu Ratowniczego. Wnioski i uwagi z akcji na pewno będą analizowane i można być pewnym że kolejna taka akcja przebiegnie sprawniej. Można żałować, że strażacy nie użyli sprzętu hydraulicznego przy ewakuacji, ale może za rok uda się zrzucić autobus ze skarpy to nie będzie już tak łatwo.

Tekst i wideo: Jacek Leś

2 responses

  1. „Strażnicy pobiegli na najbliższe skrzyżowanie wskazywać drogę służbom ratunkowym.” Stałem na tym skrzyżowaniu razem z Piotrem ale strażnika wskazującego drogę nie widziałem..😉

    6 Listopad 2012 o 16:08

    • Chodziło bardziej o Strażnika który stał w połowie drogi między skrzyżowaniem a miejscem zdarzenia🙂

      7 Listopad 2012 o 02:00

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s